CZY W BLOGOWANIU ZAWSZE JEST KOLOROWO?

By Klaudia H. - 14:54


Wielu osobom, czytelnikom blogów zdaje się, że prowadzenie bloga i pisanie postów jest szybkie, łatwe i w ogóle ,,Co to za problem napisać kilka zdań?''. Kiedyś myślałam podobnie. Denerwowało mnie, że twórca obiecuje tego i tego dnia nowe posty, a gdy dochodzi co do czego to one się nie pojawiają. Miałam zdanie, że bloger powinien ZAWSZE dotrzymywać słowa i być solidnym w tym co robi i co obiecuje. Moje myślenie skończyło się kiedy sama utworzyłam bloga. Przez pierwsze dni było wszystko dobrze, łatwo pisało mi się posty i nie miałam świadomości ile później będę musiała wkładać w to wszystko pracy i ile czasu będzie mi to zajmować.

Regularność

Raz posty były codziennie, innym razem raz na miesiąc. Jestem w szoku jakie potrafiłam kiedyś robić przerwy od pisania. W prowadzeniu bloga kluczem jest regularność. To ona odgrywa dużą robotę. Czytelnicy przyzwyczajają się do pewnych spraw i myślą sobie ,,O, tego i tamtego dnia będzie post na moim ulubionym blogu. Będę musiał koniecznie zajrzeć''. Sama widzę po sobie, że chętniej zaglądam na blogi, które są prowadzone regularnie niż na takie, gdzie post jest raz w poniedziałek, raz w sobotę, a czasem nie ma w ogóle przez dwa tygodnie. Nie wiesz czego masz się spodziewać, kiedy autor bloga wyskoczy ci z nowym postem. Mam świadomość, że bycie regularnym nie podoba się każdemu i nie każdy potrafi trzymać się pewnych schematów, ale pamiętajmy żeby chociaż spróbować, zobaczyć czy podołamy temu. W dzisiejszych czasach regularność jest bardzo ważna. Wiadomo, że w życiu prywatnym dzieją się różne rzeczy i czasem najzwyczajniej nie mamy możliwości chociaż na chwilę wejść na bloga i napisać krótkiego wpisu, ale nie chodzi tutaj o lenistwo! Uwierzcie, że ja też mam dni, w których nie mam kompletnie ochoty wejść i napisać nowego wpisu, ale mam jakąś taką w sobie siłę, że myślę sobie ,,Kurcze, Klaudia. Wstawaj, pisz to co miałaś zaplanowane i już! Miejmy to z głowy". Często u mnie jest tak, że jak napiszę ten jeden post to później leci mi z górki. Mam co chwilę nowe pomysły i od razu staram się tworzyć z nich nowe teksty.

Brak weny

Powiedzmy sobie szczerze - o ile lenistwo my blogerzy możemy pokonać to z brakiem weny nie jest już tak wesoło. Każdy doświadczył tego zjawiska chociaż raz w życiu. Masz pustkę w głowie, ręce dosłownie zastygają ci nad klawiaturą i nie możesz zbudować choćby jednego, sensownego zdania. To jest straszne! Dla osoby, która kocha pisanie, jest to najgorszy czas. Choć mam mnóstwo pomysłów, nie mogę się zmusić i zmotywować do napisania. W głowie powstaje mi czarna dziura. Nie myślę o niczym innym tylko o tym, ile to dziadostwo będzie się utrzymywać. Mój rekord to było bodajże kilka miesięcy. O ile na blogu o świnkach jako tako pisałam, to na drugim pojechałam po całości. Brak weny to coś nieprzewidywalnego. Uwierzcie, że potrafi trwać kilka dni, a w najgorszym wypadku tygodnie, nawet miesiące. Nie wiem od czego to jest zależne.

Tworzenie wpisu

Brak weny, lenistwo i brak chęci do pisania mamy z głowy. Czas na coś z czego niektórzy nie zdają sobie sprawy. Mam na myśli tworzenie samego wpisu. Mamy pomysł, wszystko super pięknie? To dobrze, ale powiedzmy otwarcie - jaki problem wiąże się z pisaniem postów? Czas ich pisania, dodawanie odpowiednich zdjęć i grafik i pełno innych spraw. Choć pisanie jest dla nas przyjemnością to jego trwanie w niektórych przypadkach błaga o pomstę do nieba. Wiem, że każdy ma inne tempo pisania. Jednemu napisanie posta zajmie 10 min, a komuś innemu 3 godziny. Jest to indywidualna sprawa tak na prawdę. Muszę wam przyznać, że siedzenie kilka godzin nad postem nie jest moim ulubionym zajęciem. Niestety tak to jest, kiedy wymyślam rozbudowane posty (tak jak ten). Nie mam co się dziwić, że zajmuję mi to dużo czasu. Do każdego wpisu powinniśmy postarać się wstawić w miarę możliwości jakieś zdjęcie czy też grafikę. Urozmaica to bardzo post. Niestety,  jest to czynność która potrafi zabrać kolejną część cennego czasu. Najgorzej jeśli sami nie robimy zdjęć. Trzeba w takim wypadku przekopywać setki stron, żeby znaleźć to odpowiednie, idealne dla nas. Borykałam się z tym bólem długi czas... Odkryłam jednak pewnego dnia strony z mnóstwem zbiorów zdjęć. Specjalnie dla was zestawiłam moim zdaniem najlepsze w poście z darmowymi bankami zdjęć.

Jak widzicie, prowadzenie bloga i pisanie postów nie zawsze jest piękne i kolorowe. Blogerzy to też ludzie i niektóre rzeczy nie są zależne od nich. Różnie bywa w życiu, nigdy nie wiemy kiedy coś nam się sypnie i będziemy mieć problem.


  • Share:

You Might Also Like

10 komentarze

  1. Regularność to moja największa zmora :) I może gdybym miała pisać ot, o życiu - codziennych spostrzeżeniach, nadążałabym. Ale ja akurat piszę o podróżach - a to już trzeba ugryźć - i atrkacyjnie wizualnie, i napisać inaczej (a najlelepiej: lepiej) niż inni :D i żeby było praktyczne dla odbiorcy. Zgadza się - w blogowaniu sa wyzwania, ale i dużo pozytywów. to po prostu trzeba lubić... :) No, i dziś jeszcze dochodzi kwestia tego, że blogi często sa wypierane przez videoblogi. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Różne są blogi, o różnej tematyce i czasem rzeczywiście nie da się być regularnym. Videoblogi stają się coraz popularniejsze, to prawda. Osobiście wolę czytać zwykłe wpisy niż oglądać je w formie filmików.

      Usuń
  2. Nie zawsze jest kolorowo. Lepiej pisać rzadziej ale zawsze ciekawe treści i o dobrej jakości :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Też mi się wydawało, że phi, ile to może zająć czasu, takie blogowanie. Zmieniłam zdanie, jak zaczęłam ; )

    OdpowiedzUsuń
  4. Regularności nie wymagam, mam inoreadera i tam sprawdzam kilka razy w tygodniu co dzieje sie na ulubionych blogach. Czasem mam do przeczytania jeden post czasem kilka. Wena, o atak jej brak czasem boli, ale nic na siłę, nie piszę jak nie mam o czym.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak nie mam o czym pisać, a żadnego posta nie mam w zapasie to nic na siłe ;)

      Usuń
  5. Też mi się wydaje, że lepiej z założenia pisać mniej, ale w miarę regularnie. Ja oczywiście też zaliczyłam już przerwę, regularność to coś, co trzeba sobie wyrobić, do czego trzeba siebie przekonać. I u mnie bywa z tym ciężko, ale obiecałam sobie, że bloga nie zaniedbam. Mimo to, nienawidzę zmuszać się do pisania i nie piszę na siłę. Nie przekonuję siebie, że warto to zrobić i mieć z głowy, nic dobrego mi z tego nie wyjdzie..

    A jeśli chodzi o tworzenie wpisu, więcej czasu zajmuje mi pisanie, niż robienie zdjęć. Może dlatego, że lubię proste zdjęcia, na niektórych blogach widzę prawdziwe cuda, aranżacje z kwiatami, serwetami, to chyba nie dla mnie. :D

    Uściski! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Regularność idzie wyrobić i się przyzwyczaić :D Pisania na siłę nie popieram, ale czasem na dobre mi wychodzi jeśli się zmuszę :*

      Usuń