MOJE KORZYŚCI Z PROWADZENIA BLOGÓW

By Klaudia H. - 16:52


[Dzisiaj nie będzie polecajek, ze względu na to,  że nie nie miałam w minionym tygodniu zbyt wiele czasu na przeglądanie blogów]

W blogosferze jestem ponad 3 lata. Dokładnie 1 lutego będą lecieć już 4. Dla jednego to długo, dla drugiego to bardzo krótko. A dla mnie? Dla mnie jest to wielki sukces. Po prostu. Nie jestem osobą, która jak siądzie to wytrzyma długo w jednym miejscu. Muszę się ruszać, odkrywać i poznawać świat, muszę działać. Nie potrafię się skupić na jednej rzeczy/czynności na dłuższy czas. Zazwyczaj moja uwaga jest zwrócona na kilka. Już tak mam, ale czy w blogowaniu również występuje u mnie to ,,zjawisko’’? Co ciekawe...

...nie. Blogowanie jest dużym wyjątkiem. Mogę wam podać pewien przykład, nie stricte z blogami, ale jedną z moich miłości. Jestem książkoholikiem, molem książkowym i kimś tam jeszcze kim nazywa się nałogowych czytelników, czytając książkę również nie mogę tego robić przez dłuższy czas. Potrafię przeczytać kilka rozdziałów, zrobić sobie przerwę i dopiero wrócić do lektury. Często też czytam minimum dwie książki, na przemian. Trochę jednej, trochę drugiej. A blogi? Jak wygląda sytuacja z nimi i moim brakiem skupienia na jednej rzeczy? Na samym początku wspomniałam o tym ile to już lat mija odkąd założyłam mojego pierwszego w historii bloga (są to Caviowe Pogaduchy, które funkcjonują bardzo owocująco do teraz). Po co o tym wspomniałam? Żeby nawiązać do pierwszej korzyści dla mnie, która wynika z prowadzenia blogów.

1. Ćwiczenie skupienia na konkretnej czynności

Pierwszą korzyścią jest ćwiczenie swojego skupienia na konkretnej czynności. Jak już wiecie, muszę zazwyczaj robić kilka rzeczy na raz, nie potrafię zająć się tylko jedną. Pisząc posty na blogi natomiast jest zupełnie inaczej. Kiedy uznaję, że pora napisać jakiś post na bloga albo czuję potrzebę po prostu popracowania na blogach ogólnie to rozumiejąc (zmieniania czegoś w szablonach etc.), gdy usiądę do komputera, zajmę się pisaniem to trudno mnie już odciągnąć. Nie jestem w stanie zrobić czegoś innego niż związanego z blogami. Nie wiem co tak na mnie działa. Czy pasja, czy może światło emitujące z ekranu, które mnie hipnotyzuje? W każdym razie, dzięki moim obu blogom, uczę się powoli skupiania na robieniu jednej rzeczy. Na prawdę mi one w tym pomagają, chociaż to dziwne, ale większość korzyści w sumie będzie taka. Tak więc, jak widać, przez ponad 3 lata bezustannie piszę, jestem w blogosferze i skupiam się tylko na tym.

2. Nowa pasja

Następną korzyścią dla mnie z blogowania jest odkrycie w sobie nowej pasji, o której nigdy bym pewnie nie pomyślała. Od dzieciństwa pasjonuję się zwierzętami i fotografią. Ale pisaniem?! Prowadzeniem własnej strony?! Nigdy w życiu. Jak postanowiłam założyć swojego bloga, myślałam, że i tak źle mi pójdzie i za przeproszeniem ,,walnę’’ to wszystko w kąt. A jednak jest przeciwnie. Nie potrafię tego ,,walnąć’’ w kąt. Bo jest to część mnie. Część mojego życia. Jedną z gorszych kar dla mnie byłby zakaz pisania dla ludzi.

3. Poprawienie umiejętności pisania i ćwiczenie ortografii

Kolejną korzyścią dla mnie z blogowania jest coraz to większa umiejętność pisania (w miarę) dobrych tekstów. Widać to w szkole, zwłaszcza w rozprawkach czy w zwykłych konkursach z zadaniem, w którym trzeba się troszkę rozpisać. Dzięki mojej miłości do pisania, udało mi się wygrać dotychczas 4 książki. Myślę, że to dobry wynik :) Kiedyś nie potrafiłam budować tak bardzo sensownych zdań jak teraz. Często się powtarzałam, nawet nie mając o tym świadomości. Aktualnie staram się zastępować słowa ich innymi odpowiednikami, ewentualnie jeśli się powtarzam to robię to specjalnie. Wiadomo, że czasami mogę się nawet niechcący powtórzyć, ale zazwyczaj wychodzi to kiedy czytam po skończeniu swoje teksty i od razu poprawiam wszystkie niezgodności. Dzięki pisaniu postów, ćwiczę również ortografię. Na blogach powinno się unikać błędów zwłaszcza ortograficznych, lepiej się po prostu czyta wtedy teksty. Jeśli bym napisała dajmy na to ,,rzycie’’ zamiast ,,życie’’ to podejrzewam, że od razu byście mieli ochotę mnie zatłuc i uciec daleko, byle nie widzieć mojego bloga :D Jeśli nie jestem pewna jakiegoś słowa, to sprawdzam je w słowniku bądź włączam korektę i przy okazji staram się zapamiętać jak rzeczywiście należy napisać dany wyraz.

4. Otwartość do ludzi i przeobrażenie z szarej myszki

Ostatnią już korzyścią na dzisiaj to otwarcie się do ludzi. Pisząc na blogach, moje teksty trafiają do całkiem sporej grupy obcych osób. To tak jakbym stała na środku sali i mówiła coś do publiczności. Wiadomo, że pisanie a mówienie to dwie różne rzeczy, pisanie na blogu a stanie na środku sali również, ale obie łączy jedno – ludzie. Dużo ludzi. W obu przypadkach to oni są tym ogniwem, które łączy cały łańcuch. Kilka lat temu byłam bardzo słabą dziewczyną. Tak, słabą. Wszystkim się przejmowałam, nie potrafiłam wyrazić swojego zdania, przytakiwałam wszystkiemu i słowo ,,nie’’ dla mnie nie istniało. Potrafiłam rozpłakać się z byle powodu. Okazywałam strasznie swoją słabość. Nie byłam w stanie odezwać się do drugiego człowieka, bałam się. Nie wiem czego. Byłam szarą myszką spod miotły. Odkąd założyłam pierwszego bloga, zupełnie się zmieniłam. Całkiem otwarcie z każdym rozmawiam jak na moją osobę, która nie przepada za ludźmi, jestem szczera (czasami do bólu) i wiecie co? Dobrze mi z tym. Stałam się osobą odważną, nie bojącą się zmiany stylu ubioru, założenia swojej strony w Internecie (kiedyś z tym miałam wielki problem, bałam się reakcji ludzi, że mnie wyśmieją albo będą hejtować) czy wyrażenia swojego zupełnie odmiennego zdania na dany temat, chociaż często milczę w niektórych dyskusjach, kiedy nie mam nic sensownego do powiedzenia... Czasami lepiej się nie odzywać w ogóle, wiem z doświadczenia. W każdym razie tak podziałały na mnie blogi. Dziwne? Jasne, że tak. Ja też jestem dziwna, więc nie ma się co dziwić :D

A jak jest u was? W czym pomaga wam blogowanie, albo co dzięki niemu zmieniło się w waszym życiu, oczywiście na lepsze? Chętnie poczytam.


  • Share:

You Might Also Like

4 komentarze

  1. O tak! Mój styl pisania, bogactwo słownictwa i ogólnie samo pisanie wybiło na wyższy poziom za pomocą blogowania. Przeglądając moje starsze posty wstydzę się siebie. Za pewne za 5 lat tak samo będę spoglądał na moje dzisiejsze posty, ale to jest piękne. Takie progresy!
    tutajjestem-lekkomyslny.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie! Teraz śmieję się z moich postów z przed ponad 3 lat, ale za kolejne 3 lata będę dokładnie tak samo pewnie patrzeć na teraźniejsze posty :)W sumie, blogowanie jest idealne do śledzenia swoich własnych zdolności.

      Usuń
  2. Blogowanie też wniosło do mojego życia wiele pozytywów :) Jestem osobą o słomianym zapale i każde z moich zainteresowań było krótkotrwałe. Założyłam bloga, starałam się regularnie dodawać wpisy i pomimo, że nie było odgłosu, to czerpałam satysfakcję z tego co robię ;) Zauważyłam, że z czasem piszę coraz lepiej, a zdjęcia z posta na post zyskują nowy poziom.
    Również stałam się bardziej otwarta na ludzi i przestałam tak przejmować się opinią innych ;p

    OdpowiedzUsuń