Z HERBATĄ W RĘCE #3 KALENDARZE FILMY I COŚ TAM JESZCZE...

By Klaudia H. - 13:38


W ostatnim czasie zaniedbałam polecajki jak i całego bloga. Powiem wam szczerze, że moja twórcza wena gdzieś mi zwiała i za nic w świecie nie byłam w stanie jej przywrócić. Próbowałam coś pisać, ale kończyło się na wersji roboczej i tyle. Mam cichą nadzieję, że już wszystko wróci do normy i jak dawniej będę pisać przynajmniej dwa razy w tygodniu. Dzisiaj lekki dla mnie post ze względu na to, że a) muszę się wkręcić w pisanie od nowa i b) jest sobota i wpadło mi w oko trochę linków w przeciągu ostatnich kilku dni, którymi mam ochotę się z wami podzielić. Poprzednie polecajki możecie przeczytać tutaj - Sobotnie polecajki #1 i Sobotnie polecajki #2.


Grudzień zacznie się lada chwila, święta zbliżają się dużymi krokami. Na pewno jest tutaj ktoś kto lubi robótki ręczne, DIY i inne takie, zwłaszcza w klimacie świątecznym. Ja osobiście nie cierpię, mam dwie lewe ręce i zdolności manualne na poziomie zera jak nie niżej, więc wątpię że zrobię któryś z kalendarzy, ale ostatni wydaje mi się całkiem prosty i może udałoby mi się zrobić coś podobnego? Warto spróbować, prawda? Was też zachęcam, zajrzyjcie do Myni i przekonajcie się jakie pomysły dla was przygotowała.


Jestem osobą, która interesuje się planowaniem, organizacją czasu etc. ale nie potrafi zazwyczaj tego wszystkiego wykorzystać w praktyce niestety. U mnie z plannerami i kalendarzami jest tak - kupię jakiś bajerancki, wypasiony, mówię sobie że będę z niego korzystać codziennie i co z tego wychodzi? Nic. Pierwszy miesiąc jako tako mi idzie, a później zapominam o tym plannerze i w ogóle nie chcę mi się do niego zajrzeć. Jak patrzę na wpis u Perfect Foundation to myślę sobie, że fajnie by było gdybym nauczyła się w końcu regularnego wypełniania moich kalendarzy. Jest tyle fantastycznych plannerów na 2018r. ale ja chyba w żaden znając życie się nie zaopatrzę, bo w moim przypadku będzie to zmarnowanie pieniędzy...


Filmy są moją miłością zaraz po książkach. Nie mam zbyt dużo czasu na oglądanie ich, ale jeśli już znajdę wolny wieczór to wybieram nie byle jakie filmy. Najczęściej oglądam takie po których człowiek zaczyna myśleć nad życiem, jest ,,zmuszony'' do pewnych przemyśleń etc. Iwona zrobiła świetne zestawienie filmów, upatrzyłam sobie oczywiście kilka perełek na najbliższe wieczory.


Jestem typowym książkoholikiem, który zostaje wierny tradycji i czyta tylko papierowe pozycje. Ale jak wiadomo, świat idzie do przodu i co raz więcej osób przekonuje się do Ebooków jak na przykład Paulina z bloga Yakie Fayne. Na swoim blogu niedawno wstawiła wpis o 5 powodach za które pokochała Ebooki. Może i ja się w takim razie się przekonam w końcu do nich?


Nie wiem czy kojarzycie dziewczyny słynne szczoteczki soniczne Foreo Luna. Są chyba dość popularne w Polsce. Nie miałam jej jeszcze nigdy, bo cena mnie trochę odstrasza szczerze mówiąc. W każdym razie, niedawno natknęłam się na pewną recenzję sonicznej szczoteczki i nie ukrywam, że jestem zaintrygowana. Dermo Future to jak gdyby zamiennik Luny, chociaż nie jest powiedziane, że jest lepsza bądź gorsza od niej. Recenzja jest zwięzła i treściwa, czyli taka jakie lubię czytać. Nie wiem czy skuszę się w przyszłości choćby na Dermę... Pożyjemy, zobaczymy.


Na koniec coś od Kameralnej. Częstym problemem w organizowaniu domowych imprez jest wymyślenie przekąsek dla gości. Przecież nie rzucimy samych chipsów i paluszków :D Z pomocą przychodzi wpis Doroty, która przedstawiła kilka pomysłów na przekąski. Nie są trudne, raczej każdy sobie z tym poradzi. Sama chętnie wykorzystam niektóre przepisy.

Mam nadzieję, że coś wam wpadło w oko i zajrzycie w jakieś linki :) Miłego dnia! 

  • Share:

You Might Also Like

4 komentarze

  1. Ciekawe i fajne pomysły :) Z planerami mam dokładnie to samo, mimo że staram się je często wypełniać, rzadko coś z tego wychodzi. Co do ebooków, ja chyba nigdy się do nich nie przekonam, dla mnie czytanie z nie papierowej książki to nie czytanie. Możliwe że spróbuję zrobić też adwentowy kalendarz, myślę nad tym w wersji dla świnek, który pokazałaś na świnkowym blogu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja lubię mieć poczucie papieru w ręku, lubię widzieć książki na półkach. W ogóle jestem trochę ,,starodawna" jak na swój wiek i nie przekonuję się szybko do elektroniki ;)

      Usuń
  2. Planery...Lubię je, ale są mi nie potrzebne więc ograniczam się do kalendarzy - choć one też są zbędne bo wszystko samo jakoś udaje mi się zapamiętać. Za e-booki zabieram się od dawna, ale stwierdziłam że jak zacznę studia to może dopiero wtedy zacznę z nich korzystać. A kalendarze adwentowe...heh zawsze się wszystko z nich zjadało w jeden dzień.
    Pozdrawiam :)
    life-ishappiness.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, z tymi kalendarzami to prawda :D Ja w sumie niby jestem zakręcona i o wielu rzeczach zapominam, ale kalendarze i planery wcale mi w tym nie pomagają. Nawet jak je mam to o wszystkim zapominam :D

      Usuń