[2016] BIURO PRZESYŁEK NIEDORĘCZONYCH - NATASZA SOCHA | RECENZJA #9

By Klaudia H. - 12:27


Liczba stron: 304 
Wydawnictwo: Pascal
Data premiery: 09.11.2016

Tę pozycję czytałam całkiem dawno, nawet pisałam o niej jakąś recenzję na początku roku. Usunęłam ją, bo była tak beznadziejna, tak zła... Ugh! Minęło kilka miesięcy dobrych i w ich przeciągu mój sposób pisania się dosłownie odrobinę zmienił. Uznałam, że jesteśmy w idealnym momencie, żeby ta recenzja została odnowiona i napisana zupełnie od początku. Święta to element, który w tej książce jest jednym z kluczy, dlatego uważam, że innego dnia nie może się ta recenzja pojawić. W tym roku z tego co się orientuję, na rynku pojawiło się mnóstwo świątecznych pozycji. Aż jestem w szoku i uważam, że jest tego wszystkiego, aż za dużo, człowiek nie wie co ma czytać w końcu :D Oczywiście w tym roku już ich nie nadrobię, ale może w następnym uda się coś przeczytać ,,poświątecznego''. O Nataszy udało mi się pierwszy raz usłyszeć dzięki książce, która dzisiaj króluję (zobaczymy czy na pewno) w moim poście, czyli ,,Biurze przesyłek niedoręczonych''. Świąteczna, zimowa, czyli idealna na aktualne dni. No może zimy u nas nie widać, przynajmniej na Dolnym śląsku, bo śnieżny puch gdzieś się ulotnił, ale jest zimno, więc można powiedzieć, że zima jest. 

Biuro przesyłek niedoręczonych jest miejscem do którego trafiają setki listów i paczek, które z bardzo różnych powodów, czasami nieznanych, nie trafiły docelowo do adresatów. W Biurze pracuję pewna młoda dziewczyna o wdzięcznym imieniu Zuzanna. Praca, którą sobie wybrała nie jest przypadkowa, ponieważ wiążę się z jej życiem prywatnym. Dziewczyna nie wysłała jednego najważniejszego w jej życiu listu do kogoś, czego okropnie żałowała, dlatego postanowiła podjąć się w ogóle pracy w Biurze. W Biurze przesyłek niedoręczonych jest mnóstwo zagubionych listów nie mających swojego właściciela, leżą i są w kółko tylko sortowane przez pracowników, cały czas zamknięte. Któregoś dnia, Zuza wraz z koleżanką z pracy odkryły jednak listy inne niż wszystkie. Nie wolno im było ani jednego otworzyć, ale Zuzanna złamała zasadę i zrobiła to... Okazało się, że w swoich dłoniach właśnie trzyma historię dwójki ludzi, którzy 40 lat pisali do siebie i nie dostawali wzajemnie odpowiedzi, bo ich listy trafiały właśnie do tego Biura. Zuza była znana z dobrego serca, a historia tej wiecznej pary tak ją chwyciła w środku, że postanowiła zrobić jedno - odnaleźć tych ludzi i pomóc miłosnej historii mieć dalszy i szczęśliwy bieg. Przeszkody i trudności będą nieraz, ale Zuza dzięki temu pokażę na co ją tak na prawdę stać. Jak się wszystko potoczy i skończy, zobaczycie jak przeczytacie.
W międzyczasie, kiedy Zuzanna będzie ścigać się z czasem i upływającymi dniami, pojawią się inne postacie, które również będą potrzebować pomocy z jej strony... Swoją drogą, ich losy będą ze sobą może nawet powiązane. Jakim cudem Zuza ma pomóc tylu osobom w tym samym czasie? Sami się przekonajcie :) Uwierzcie, że magia świąt i nadziei ma większą moc niż nam się wydaje. Ogólnie książka pokazuję, że miłość jest niezniszczalna mimo wszystko, a listy są wieczne i na pewno bardziej doceniane niż teraźniejsze smsy.

Historia jest lekka, nawet może wzruszająca, ale jeśli mam być szczera nie porwała mnie jakoś bardzo. Nie była to nudna książka, ale w pewnym momencie mam wrażenie, że autorka jakby nie miała ochoty ją dalej pisać, w sensie zrobiła pewien element ,,na odwal''. Nie można się spodziewać w tej książce niespodziewanych zwrotów akcji, dużo rzeczy można było samemu przewidzieć niestety. Powieść na jeden, zimowy wieczór, ale nic po za tym. Trochę czułam niedosyt po niej. Niestety, są na prawdę lepsze pozycje niż ta. Moim zdaniem, to że jest klimat świąteczny, a wszystko jest utrzymane w lekkiej formie, nie wiele ratuje tą książkę. Dużo osób uważa tę książkę, za coś cudownego na święta, ale dla mnie nie było to wysokich lotów i raczej nie mam za bardzo ochoty sięgać po inne książki tej autorki. Było to dla mnie po prostu takie zwykłe, nie czułam dużego zachwytu po przeczytaniu tego.

Ocena: 5/10

  • Share:

You Might Also Like

1 komentarze

  1. Bardzo ciekawa recenzja, jak widać, książka godna poczytania :*

    http://luxwell99.blogspot.com/2017/12/christmas-time.html

    OdpowiedzUsuń