EBOOK HAUL STYCZEŃ 2018! - PRZEKONAM SIĘ DO TEJ FORMY?

By Klaudia H. - 15:17


*Źródło zdjęcia - Darmowy bank zdjęć StockSnap.io
Edycja zdjęcia - Autorka bloga bookowa-pisze.pl

Zazwyczaj mówiłam/pisałam, że nic nie zastąpi mi tradycyjnych, papierowych książek, które tak kocham trzymać, oglądać i wąchać. No i czytać. I kupować, i układać na półkach... Książki są moją małą miłością i każda książka to tak jakby moje dziecko, tylko bardziej papierowe. Długo z tego względu nie mogłam przekonać się do ebooków. Na początku stycznia jakimś cudem jednak kupiłam pierwsze w moim życiu ebooki. I teraz myślę, czy tak zadziałał nowy rok czy bardziej świadomość, że zaczyna brakować mi miejsca w pokoju na tradycyjne książki, a jakiś normalny regał nie wchodzi w grę, bo nie mam miejsca nad czym bardzo ubolewam.
Ebooki będą dobrym zastępcom, bo można ich mieć naprawdę bardzo wiele i nie trzeba się przy tym martwić o ,,fizyczne'' miejsce dla nich. Nie jestem jeszcze posiadaczką czytnika, więc na razie wystarczać musi mi telefon, na który ściągnęłam sobie aplikację Aldiko. Niby całkiem nieźle się sprawdza, ale w porównaniu do czytnika, pewnie widać ogromne różnice w przyjemności czytania i ogólnego użytkowania.

Na ten moment miałam przyjemność przetestować trzy źródła w których można kupić ebooki. Prawie wszystkie nabyłam w świetnych promocjach, zwłaszcza przedostatnie, ale potem dowiecie się o co biega :) Zaufane stały się już - Virtualo, Świat Książki i Woblink. Mogę z ręką na sercu polecić.

1. Córka króla moczarów - Karen Dionne


Od początku gdy tylko została ta książka wydana, chciałam ją koniecznie przeczytać. Wiecie, psychologiczne thrillery to moja największa książkowa miłość. Jak to ja, w wersji papierowej bym kupiła pewnie ją za sto lat, dlatego postanowiłam zaopatrzyć się w ebook, który kupiłam w Virtualo przy okazji sporej promocji.

Opis: ,,Helena Pelletier potrafi polować na zwierzęta i wytropić każdy ślad. Nauczyła się tego od ojca, z którym dorastała w całkowitym odosobnieniu w domku na trzęsawiskach. Mężczyzna był jej bohaterem, wzorem do naśladowania i idolem – do czasu, gdy zaczęła sobie uświadamiać, że obie z matką są na bagnach więzione, a ojciec kontroluje całe ich życie. Teraz, piętnaście lat później ojciec ucieka z pilnie strzeżonego więzienia i ukrywa się gdzieś pośród moczarów. Helena ma jedno zadanie: dopaść ojca, zanim on dopadnie ją''.

2. Młody świat - Chris Weitz


Od początku wyczuwałam, że będą to moje klimaty, znaczy nadal tak czuję, bo jeszcze jej nie przeczytałam. Obejrzałam na YouTube ciekawą recenzję naszej rodowitej booktuberki, która tak przekonywająco nagrała na temat tej książki film, że od razu zapragnęłam ją mieć, eh jak zwykle zresztą.

Opis: ,,Witaj w Nowym Jorku – mieście rządzonym przez nastolatków
Tajemnicza epidemia zmiotła z powierzchni Ziemi dorosłych i dzieci, oszczędzając jedynie nastolatków. By przetrwać w chylącym się ku upadkowi świecie, młodzi łączą się w plemiona. Jefferson, mimowolny przywódca grupy zamieszkującej okolice Placu Waszyngtona, oraz Donna – obiekt jego skrywanej miłości – każdego dnia stawiają czoła niebezpieczeństwom postapokaliptycznego chaosu, świadomi, że ich dni są policzone. Gdy jeden ze współplemieńców wpada na trop lekarstwa, które pozwoli im się wymknąć nieuchronnej śmierci, pięcioro nastolatków wyrusza na ryzykowną ekspedycję. W drodze do celu będą musieli pokonać terytoria opanowane przez gangi, fanatyków i bojówki; ich wędrówkę będą znaczyły wymiany ognia, ucieczki, cierpienie i śmierć. Czy młodym bohaterom uda się ocalić wymierającą populację? Jakie mroczne zakamarki ludzkiej psychiki odkryją podczas tej ryzykownej eskapady? Wyjście za mury to zawsze ryzyko. Bywa, że wszystko idzie gładko. Wychodzisz, zgarniasz trochę jedzenia albo lekarstw i zarządzasz odwrót do domu. Ale czasem tam nie docierasz. Przez bandytów, dzikie psy, toksyczne opary albo nagły pożar. Przez niezrzeszonych, którym odbiło i już niczym się nie przejmują. Przez różnych narwańców, szaleńców. Słyszałem nawet o dzieciakach, które mordują dla zabawy. Dlaczego? A dlaczego nie? Te dwa pytania w zasadzie podsumowują naszą obecną sytuację – najpierw wielkie DLACZEGO?, a zaraz potem ogromne: A DLACZEGO NIE?''.
3. Psychiatra - Maciej Wołk


Miałam od pewnego czasu ochotę na jakiś zbiór opowiadań. Znalazłam coś takiego, Przeczytałam już i powiem tak - to było bardzo dziwne. Niby jak bajka dla dzieci, zwłaszcza takie miałam odczucie w pierwszym rozdziale, a niby jak opowiadania dla dorosłych. Od początku leciało wszystko prosto z mostu, raz dwa i po czytaniu. Trzy rozdziały nie były aż takie złe, reszta natomiast napisana moim zdaniem ,,na odwal''. Oczekiwałam czegoś innego i można powiedzieć, że nawet się trochę zawiodłam. Powiem wam tak... Nie wiem kim jest ten autor, ale ma chyba nieźle nakręcone w swojej głowie. Jednakże dość ciekawym doświadczeniem było to przeczytać, CHOCIAŻ miałam kilka dni później koszmar z psychiatrą w roli głównej! Za mocno mi psychikę naruszyło chyba tą swoją dziwacznością :D

Opis: ,,Dlaczego boimy się pójść do psychiatry? Bo inni uznają nas za wariata? Bo psychiatra uzna nas za wariata? Zwłaszcza ten ostatni, bo przecież psychiatrzy to najzdrowsi umysłowo ludzie na świecie, prawda? Ale czy na pewno? Książka „Psychiatra” to zbiór opowiadań, w których psychiatrzy zachowują się dziwnie, niepoczytalnie, ulegają halucynacjom. Wszystkie postaci występujące w opowiadaniach są fikcyjne. Wszelkie podobieństwo do osób prawdziwych jest całkowicie przypadkowe i niezamierzone''.

4. Koralina - Neil Gaiman


O tym autorze słyszałam mnóstwo dobrych opinii, a raczej o jego książkach. Chodziły za mną jego pozycje i w końcu mam na swojej półce. Wirtualnej, ale jednak. Jedną z kupionych jego autorstwa książek jest właśnie ,,Koralina''. Myślę, że szybko ją przeczytam, bo i cienka i z tego co kojarzę, powstał na jej podstawie nawet film animowany dla dzieci...

Opis: ,,Dzień po przeprowadzce Koralina postanowiła zwiedzić cały dom... W nowym mieszkaniu, do którego Koralina przeprowadziła się z rodzicami, jest dwadzieścia jeden okien i czternaścioro drzwi. Trzynaścioro z nich otwiera się zwyczajnie, czternaste zaś są zamknięte na klucz. Za nimi znajduje się tylko ściana z cegieł - przynajmniej do dnia, w którym Koralina otwiera je i odkrywa przejście do innego domu, który na pierwszy rzut oka niczym nie różni się od jej własnego. Ale pozory mylą... Z początku nowo odkryte mieszkanie wydaje się jej cudowne. Na obiad dostaje same smakołyki, a w pudełku z zabawkami czekają anioły, które po nakręceniu fruwają po pokoju, książki, w których ilustracje wyglądają, jakby ożywały, małe główki dinozaurów, które na zawołanie klekocą zębami. Jednakże w nowym domu są też nowi rodzice, którzy chcieliby, żeby Koralina została ich córeczką. Chcą ją odmienić, zatrzymać i nigdy nie oddać jej z powrotem. W lustrach zaś kryją się nieszczęśliwe dzieci, zagubione dusze...''.

5. Księga cmentarna - Neil Gaiman


Druga książka Neil'a. Z tego co pamiętam, Maja K. bardzo ją zachwala i każdemu poleca, a jej słowa to dla mnie świętość. Zawsze mam ochotę przeczytać książki, o których opowiada w swoich filmach. ,,Księga cmentarna'' to m.in. pozycja z mojej długiej, długiej listy książek, które muszę bez gadania przeczytać. Jeśli okaże się być tak dobrą jak ludzie mówią, to chyba się skuszę również na papierowe wydanie, żeby pięknie stała wśród moich książek. Już nie mogę się doczekać, aż ją przeczytam, aaa!

Opis: ,,Kiedy małemu dziecku udaje się uciec przed mordercą zamierzającym zabić całą rodzinę, kto mógłby przypuszczać, że schronienia udzieli mu miejscowy cmentarz? Wychowany przez zamieszkujące go duchy, zjawy i widma, Nik musi uczyć się życia od umarłych. Ale wciąż grozi mu niebezpieczeństwo...''. 

6. Myszy i ludzie - John Steinbeck



Ostatnio na jakimś blogu, którego nazwy nie pamiętam, czytałam świetną recenzję na temat tej książki i tak mnie zachęciła, żeby ją przeczytać, że nie mogłam tej pozycji ominąć. Jest króciutka, więc powinnam szybko się z nią uporać. Wszystko wyjdzie w praniu i zobaczę, czy rzeczywiście jest powód, do aż tak dużych zachwytów nad nią (mam nadzieję, że jest...).

Opis: ,,Piękna opowieść o bezwarunkowej przyjaźni, ludzkich tęsknotach i marzeniach. George Milton i Lennie Small to niezwykły tandem przyjaciół. George jest silnym mężczyzną, a podążający w ślad za nim Lennie – upośledzonym gigantem o umysłowości małego dziecka. Niezdarny i nieświadomy własnej siły fizycznej nie potrafi dostosować się do społecznych norm i co chwila sprowadza na siebie i George’a mniejsze lub większe nieszczęścia. Nie mogąc znaleźć dla siebie miejsca, przyjaciele przemierzają pogrążone w Wielkim Kryzysie Stany w poszukiwaniu zarobku i akceptacji. Ich marzeniem i celem, do którego dążą, jest własna farma, na której mogliby wspólnie hodować króliki.''

7. Po schodach do nieba - Betty J. Eadie



Jest to książka, którą już kiedyś czytałam, bo przypadkiem napatoczyła mi się w bibliotece, ale było to tak dawno, że zapomniałam trochę o czym była. Pamiętam kobietę i chyba śmierć kliniczną czy coś takiego. Bardzo mi się podobała i jak zobaczyłam, że jest w promocji to myślę ,,Biorę to''. Zwłaszcza, że przyczyniło się to do kupna innej książki za jeden GROSZ!

Opis: ,,Lekarze myśleli, że Betty umarła. Jej ciało nie odpowiadało na próby reanimacji, nie dawało żadnych oznak życia. Tymczasem ona miała wrażenie, że ogląda wszystko z góry, widziała też światło, które zapraszało ją do siebie. A potem doświadczyła niewyobrażalnego szczęścia.
Zrozumiała, że jest nie tylko biologicznym organizmem, ale też istotą duchową, która nigdy nie przestanie istnieć. Betty przeżyła śmierć kliniczną i wróciła do życia z przesłaniem miłości: „kochajcie się, bo to jest najważniejsze”. Jej prosta i piękna opowieść o tym, czego doświadczyła, sprawia, że to, co niepoznawalne, staje się zrozumiałe. okazuje się, że – paradoksalnie – przeżycia z pogranicza śmierci mogą nas nauczyć jak żyć. Relacja Betty „z życia po życiu” to DOWÓD na to, że śmierć nie jest końcem.''

8. Trupia farma - Bill Bass, Jon Jefferson



Koniecznie chciałam zapoznać się z tą pozycją, zwłaszcza że przeczytałam fragment książki i już jestem zachwycona. Kosztowała jeden grosz, tak dobrze słyszycie. Na Woblink była promocja w któryś weekend, że jedna książka kosztowała ok. 20 złotych, a druga właśnie jeden grosz. Coś pięknego! Szkoda, że dowiedziałam się o niej dwie godziny przed końcem, a do przekopania miałam jakieś 300 tytułów :D

Opis: ,,Najbardziej niesamowita farma świata, miejsce, które zrewolucjonizowało współczesną kryminalistykę. Zapraszamy w leśne ostępy Tennessee. Na niewielkim obszarze leżą tu ludzkie zwłoki: zakopane w ziemi lub zanurzone w wodzie, zatopione w bagnach oraz ukryte w bagażnikach samochodów. To słynna Trupia Farma, wyjątkowy projekt naukowy Billa Bassa, który bada, co dzieje się z ludzkimi ciałami po śmierci, gdy natura bierze sprawy w swoje ręce. Jak blisko trzeba być rozkładającego się ciała, żeby je poczuć? Gdzie ciało rozkłada się dłużej: w ciężarówce czy na tylnym siedzeniu samochodu?
W jaki sposób ślady małych owadów przyczyniły się do wysłania na krzesło elektryczne pewnego „morderczego” staruszka? Bill Bass zabiera nas w przyprawiającą o ciarki na plecach podróż po zakątkach Trupiej Farmy, miejsca, które zrewolucjonizowało współczesną medycynę sądową. Nie tylko odkrywa przed nami fascynujące tajemnice ludzkich zwłok, ale też opowiada o swych najbardziej pasjonujących śledztwach.''

9. Charlie i fabryka czekolady - Roald Dahl


Mówcie co chcecie, ale ja lubię wracać do książkowego dzieciństwa. Fajnie było przeczytać po raz kolejny po latach tę książkę i przypomnieć sobie historię chłopca, który miał zaszczyt poznać niesamowitego ,,czarodzieja słodyczowego''. Szybko ją pochłonęłam i to z wielką przyjemnością. Czytałam, czytałam i czytałam. Niby nic szczególnego, a można wrócić do (w moim przypadku) wczesnej podstawówki, kiedy czytało się takie właśnie lekkie książki pobudzające w ogromnym stopniu wyobraźnie.

Opis: ,,Charlie znajduje Złoty Kupon do fabryki czekolady szalonego pana Wonki. Pracują w niej małe tajemnicze stworzenia, które uwielbiają kakao. Rzeką płynie czekolada, a wszystkie rośliny zrobione są ze słodyczy. Czy ty też masz ochotę popłynąć landrynkową łodzią i spróbować gumy o smaku trzydaniowego obiadu? Albo dostać telewizor, z którego można wyciągać prawdziwe czekoladowe batoniki?
Łakomczuchy, przed wami idealna książka na deser!''

Mam nadzieję, że do końca stycznia nie kupię już żadnej, ani jednej książki. Nie dość, że jestem uzależniona od kupowania papierowych to teraz również ebooków. To jest przerażające... Życia mi nie starczy na przeczytanie tych wszystkich zalegających na półkach pozycji :D Dajcie znać, czy coś z tego czytaliście i co uważacie o nich. Chętnie poczytam.

  • Share:

You Might Also Like

12 komentarze

  1. Czytałam "Córkę króla moczarów" i to naprawdę przyjemny thriller, tylko troszkę skrzywdzony okrzyknięciem mrożącą krew w żyłach, mroczną książką. Nie, mroczna to ona nie jest, aczkolwiek bardzo wciągająca :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem tu pierwszy raz, ale zostaję, a co! :D

      Usuń
    2. O, cieszę się. Ja tam rzadko wierzę w te całe zapewnienia, że książka będzie taka i taka, więc na tą mroczność nawet nie liczę :D

      Usuń
  2. "Córka króla moczarów" jest na mojej liście książek, które planuję przeczytać w tym roku i mam nadzieję, że uda mi się dotrzymać danego samej sobie słowa!

    Zaś jeśli chodzi o uzależnienie od kupowania książek, to witam w klubie! :D
    Książki, książki i więcej książek, a miejsca już nie mam! Mimo wszystko nie potrafię przestawić się na e-booki. Próbowałam, ale kompletnie mi taka forma nie odpowiada!

    pozdrawiam,

    Justyna z live-and-let-read

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Książek nigdy za wiele, szkoda, że miejsca ubywa... Mój portfel cierpi i coraz cieńszy się robi przez moje uzależnienie :D

      Usuń
  3. Muszę koniecznie przeczytać "Myszy i ludzie". Lubię e-booki i coraz więcej ich czytam. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też zacznę coraz więcej ich czytać, spodobało mi się :D

      Usuń
  4. Księga cmentarna znacznie bardziej podobała mi się od Koraliny. Jest po prostu urocza. :) Myszy i ludzie sama przeczytalam w tym miesiącu, gorąco polecam Ci tę książkę.
    Mi się udało nic nie kupić w tym miesiącu, ale w grudniu przesadziłam. :) Ebooki znacznie lepiej czyta się na czytniku ale i na telefonie parę przeczytałam. Daje rade ale oczy cierpią, polecam więc rozejrzeć się za czytnikiem, komfort czytania jest ogromny. :) Mi się lepiej czyta na czytniku niż papierowo bo jestem ślepa, a tam mogę powiększyć literki. :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przy dwóch świnkach morskich trochę trudno mi na cokolwiek odłożyć pieniądze, więc trochę mi zajmie zanim kupię ten czytnik :D

      Usuń
    2. Rozumiem doskonale, ale jeśli przekonasz się do ebooków warto o tym czytniku pomyśleć. Co prawda kiedy ja kupowałam swój pierwszy to do e-czytania nie byłam przekonana, ale mój nowy Kindle szybko mnie do niego przekonał. Tym bardziej, że mogłam czytać na nim też mangi po lekkiej obróbce. :) No ale czytnik kupiłam sama dopiero jak poszłam do pracy i zaczęłam zarabiać własną kasę, bo wcześniej też nie miałam skąd na niego wziąć. :)

      Usuń
  5. Przyznam bez bicia, że kiedyś sciągnęłam kilka e-booków :o
    Ale odkąd mam czytnik, czyli od jakiegoś miesiąca to obiecałam sobie, że zawsze będę kupowała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Supcio :) Ja też muszę się w czytnik zaopatrzyć, obowiązkowo.

      Usuń