[2015] GŁĘBIA CHALLENGERA - NEAL SHUSTERMAN | RECENZJA #14

By Klaudia H. - 16:47


Tytuł oryginalny: Challenger Deep
Liczba stron: 356
Tłumaczenie: Rafał Lisowski
Wydawnictwo: YA!
Data premiery: 15.03.2017

Mam swoją orientacyjną listę książek, które koniecznie chcę przeczytać, a wręcz muszę. Nie ważne kiedy, nie ważne w jakich okolicznościach daną książkę nabędę - muszę. Kiedyś robiłam na blogu post must-read books, z listy wprawdzie kilka pozycji zniknęło, ale wciąż jest na niej pewna książka, o której właśnie dzisiaj opowiem. Jest nią ,,Głębia Challengera'', autorstwa Neala Shustermana. Jeśli dobrze pamiętam, udało mi się wygrać ją w konkursie u wydawnictwa YA! z czego bardzo się cieszyłam. Przy okazji muszę pochwalić to wydawnictwo, bo jest to moja dopiero druga książka z niego i bardzo spodobał mi się pomysł robienia kolorowych okładek od wewnątrz, chyba wiecie o co chodzi. Cudo!
Dlaczego tak bardzo chciałam przeczytać tę książkę? Nie przez recenzje innych, nie przez opinie na lubimyczytać.pl. Przez opis, który mnie zaczął przyciągać jak magnez. A dokładnie, zdanie brzmiące następująco: ,,Coden Bosch żyje w dwóch światach''. Taki banał, co nie? Mnie to przekonało od razu. Bo wiecie co ono może oznaczać? Chorobę psychiczną, coś co mnie ,,jara'' w książkach :D

Jest to książka będąca w bardzo wąskiej grupie tych, które porywają mnie od pierwszej strony i nie mogę nic innego zrobić niż je czytać. Zazwyczaj mam problem ze skupieniem się na ciągłym czytaniu, muszę robić przerwy, ale przy tej książce tak nie było. To tak jak z ,,Margo'' Tarryn Fisher. Czytam i nie mogę przestać. Miałam przeczucie, że tak będzie. Nie wiem jak to robię, ale moja intuicja co do książek mnie prawie że nigdy nie zawodzi i jeśli czuję już przy pierwszych stronach, że trafiłam na coś dobrego, to tak będzie. Czasami już sam opis mnie o tym zapewnia, chociaż nie jest to zbyt częste, bo czasami opis naprawdę mi się spodoba, przykuje uwagę, ale powiedzmy, że przeczytam jakiś fragment losowy z książki i okazuje się, że zupełnie mi to nie przypadnie do gustu, choćby ze względu na styl pisania autora.

,,Głębia Challengera'' to książka, której fabuła jest dość rozbudowana, a jej granice w pewnym momencie zaczynają się zlewać, tworząc swego rodzaju zagadkę dla czytelnika. Co jest w niej prawdą, a co wyobraźnią? Bo musicie wiedzieć, że główny bohater Coden, młody chłopak, ma pewien problem. Może nie z całym sobą, co ze swoim umysłem konkretnie. Na pierwszy rzut oka wygląda na normalnego nastolatka, który czasami lubi się wyłączyć z rozmowy i rozpłynąć w swoich myślach. Ale nie jest to jednak takie normalne jak u zdrowego człowieka, który czasami zacznie myśleć o niebieskich migdałach. Ten chłopak ma problem, pewne trudności i ludzie w jego pobliżu powinni to sprawnie i szybko zrozumieć, tak dla bezpieczeństwa.

Coden ma schizofrenie. Sprawia ona, że jest w dwóch miejscach naraz, a przynajmniej tak mu się wydaje. W ogóle, bardzo wiele rzeczy mu się wydaje i wierzy w coś, co niekoniecznie jest prawdą. Przykład? Każdy chcę mu zaszkodzić, zabić go, skrzywdzić i jest tego święcie przekonany. W książce wyraźnie widzimy jego ,,gdybania'' i ,,wydawanie się''. Jest to nieodłączną częścią jego życia, bo nie powiem że osobowości, gdyż jego osobowość się tworzy przez chorobę i leki i nie jest prawdziwa. W jego życiu prawie wszystko nie jest prawdziwe tak na marginesie. Autor ciekawie przedstawił co dzieje się w umyśle chłopaka, pokazał nietuzinkową historię, a zwłaszcza ,,drugi świat'', który mieści się w głowie głównego bohatera. Co jest drugim światem? Biała Kuchnia. Co to jest, o co chodzi - przeczytajcie, a się dowiecie. Nie wiem skąd taki pomysł na nazwę, ale bardzo mi się to spodobało. Niby bezsensu, ale jednak z sensem. W Białej Kuchni, Coden spędza znaczną ilość czasu. W swoim wyimaginowanym świecie ma pewną misję, która jest dość trudna i czasami niezrozumiała, ale musi ją spełnić, przynajmniej tak mu się wydaje...

,,Głębia Challengera'' to książka, która zabiera czytelnika w podróż, po ludzkim umyśle, ciemnym, pełnym zakrętów i ślepych uliczek. Widzimy trudności życia z chorobą psychiczną u młodej osoby, wręcz dziecka jeszcze, co do mnie zdecydowanie przemawia, tym bardziej, że książka nie jest absolutnie fikcją, autor doświadczył w swoim życiu podobnych problemów psychicznych, a dokładniej nie on sam, tylko jego bliskie osoby. Myślę, że ten fakt jest przekonujący wystarczająco co do tego, dlaczego warto po tę książkę sięgnąć. Na plus w książce była narracja, z perspektywy Codena, który ciągnął nas ze sobą w wyprawy, gdy żył w realu i gdy żył w drugim świecie, swoim własnym, do którego zaprosił tylko nas, czytelników i głęboko pokazywał życie z jego punktu widzenia jako osoby doświadczającej choroby.

Podczas czytania, miałam w pewnym momencie problem z rozróżnieniem, gdzie właśnie jesteśmy. Zaczynałam się z lekka czuć jak nasz bohater. Wszystko zlewało mi się w całość i nie wiedziałam, czy jesteśmy w szpitalu nadal czy może już odpłynęliśmy statkiem na morze umysłu Codena. Wyobraźnia pokrywała się z rzeczywistością. Autor wykonał kawał dobrej roboty i jak na razie, jego powieść młodzieżowa jest najlepszą książką, którą do tej pory przeczytałam w tym roku. Mam ochotę chłonąć teraz równie dobre książki, obym trafiała dalej na pozycje będące przynajmniej na poziomie ,,Głębi Challengera''. 
Jest to powieść nieszablonowa, pochłania nas zanim zrobimy to my i nie puszcza czytelnika ze swoich sideł. Książka jest intrygująca, rzuca ciekawe światło na problem choroby psychicznej. To było dla mnie mistrzowskie i nie mam się do czego przyczepić. A nie, mam! Dlaczego autor ma taki talent i sprawia, że nie mogę przestać myśleć o jego książce?!

Na sam koniec, łapcie garść cytatów z książki, które szczególnie mi się spodobały. Myślicie, że dobrym pomysłem będzie takie wypisywanie cytatów na koniec recenzji? Myślę, że dla kogoś, kto je kocha, na pewno...

,,Najstraszniejsze ze wszystkiego jest to, że nigdy nie wiesz, w co nagle zaczniesz wierzyć''.
,,Śmierć to niewielka ofiara za to, żeby stać się nieśmiertelnym''.
,,Najlepszy sposób, żeby zmylić bestie czyhające w dole i uciec przed nimi to być równie nieprzewidywalnym jak niebo i morze''.
,,Generalnie jeśli coś jest wartościowe albo może być wartościowe kiedyś, nie jest nasze. Do nas należy tylko pod warunkiem, że nie ma wartości''.
,,Radość przekształca się w gniew, gniew w strach, a strach w ironiczne rozbawienie, jak wtedy, gdy skaczesz z samolotu z szeroko rozłożonymi rękami, wiedząc (...) że potrafisz latać, a potem odkrywasz, że wcale nie potrafisz i nie tylko nie masz spadochronu, ale nawet ubrania, a ludzie w dole patrzą przez lornetki i śmieją się z ciebie, gdy spadasz jak kłoda ku bardzo krępującej zgubie''.


Ocena: 10/10

  • Share:

You Might Also Like

4 komentarze

  1. I really like your blog :)

    I am following you, so if you want check my blog :)
    https://svetknjiskogmoljca.blogspot.rs/

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam wielką ochotę na tę książk, bo słyszałam o niej wiele dobrego. Do tego bardzo ciekawi mnie tematyka, jaka została w niej poruszona. Myślę, że ta pozycja zmusi mnie do refleksji, a to w książkach kocham najbardziej.
    Świetny blog ♡ Zostaję na dłużej ;*
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zmusi do refleksji i to bardzo :* I dziękuję!

      Usuń