[2018] PROSTOTA SIŁA CODZIENNYCH RYTUAŁÓW - BROOKE McALARY #17

By Klaudia H. - 18:38


Tytuł oryginalny: Destination Simple: Everyday Rituals for a Slower Life
Liczba stron: 104
Tłumaczenie: Bożena Kosowska
Wydawnictwo: Literackie
Data premiery: Styczeń 2018

Nie często mam okazję czytać poradniki, więc jak już mi się przytrafi to nie jestem w stanie od tego typu książek oczekiwać wiele, bo nie mam żadnego punku odniesienia, nie mam do czego sobie przyrównać.

Ostatnio udało mi się sięgnąć po poradnik, który zawładnął częścią bookstagrama i książkowej blogosfery. Nakładem wydawnictwa Literackiego w Polsce nie tak dawno ukazała się książka napisana przez blogerkę co mnie zafascynowało, a dokładnie mowa o Prostocie autorstwa Brooke McAlary. 
Jak przystało na poradnik, książka nie grzeszy grubością, bo mieści w sobie raptem setkę stron. Uważam, że jest to dobra grubość, bo prawdopodobnie więcej bym nie spamiętała niż to co znalazłam na tych stu stronach. Prostota została podzielona na trzy główne części, czyli Rytuały, Rytmy oraz Jestem tu i teraz. W każdej części mamy kilka podpunktów, które różnią się od siebie w zależności od tego, jaka część książki to jest. 

Autorka książki jest zwyczajną żoną, matką i blogerką, która odnalazła sposób na prostsze życie, co postanowiła przedstawić ludziom na całym świecie tworząc tę pozycję. Zadaniem tej książki jest pokazanie nam co możemy zrobić, żeby nasze życie stało się spokojniejsze, bardziej zorganizowane i jak sam tytuł mówi - prostsze. Brooke na kartach książki opisała z własnego doświadczenia, co my moglibyśmy zrobić, żeby żyło się lepiej, ale przy tym uwzględniła wyraźnie fakt, że wszystkie działania, których ewentualnie będziemy się chcieli podjąć po przeczytaniu tej książki, będą wymagały czasu, wysiłku i naszej energii. To co autorka przelała na papier, pomaga jej i rodzinie w lepszym funkcjonowaniu, życiu w harmonii, bez pośpiechu. 

W jej poradniku oprócz rad, znajdziemy również ćwiczenia, które mogą nam pomóc w rozpoczęciu wprowadzania zmian polepszających nasze życie. Zostały one specjalnie napisane na niebieskich stronach, dzięki czemu łatwo je zauważymy. Każde z ćwiczeń co ciekawe ma określony czas, ile mniej więcej zajmie nam jego wykonanie. Myślę, że dodatkowo pomaga to z wizualizować cały ich zamysł.
To co bardzo spodobało mi się w tej książce to duża garść cytatów i dobrej jakości klimatycznych zdjęć. Zdjęcia i cytaty są czymś co kocham i cieszę się, że tak pięknie uwzględniono je w poradniku Brooke. Nadało to wszystko charakteru książce, fotografie cieszą oko i nie miałam w trakcie czytania ochoty na nic innego niż podziwiania ich. Oczywiście treść też była wspaniała, ale jednak jako że interesuję się fotografią i uwielbiam oglądać cudze zdjęcia, to przykuwały one za każdym razem moją uwagę.



Zaletą w tym wszystkim jest to, że Brooke niczego nam nie narzuca i nie zmusza, jest człowiekiem jak my i doskonale wie, że nie wszystko wychodzi nam idealnie, że nikt nie jest doskonały. Jej rady powinniśmy praktykować według indywidualnych możliwości i nie zmuszać się do czegoś co nam nie pasuje, bo zapewne nie oto jej chodziło tworząc te książkę. Jej pozycja ma być swego rodzaju naszym pomocnikiem, który może nam ułatwić funkcjonowanie i lepszą organizację życiową, a nie czymś czego twardo musimy się trzymać zawsze. Osobiście, ja tę książkę traktuję nie tylko jako mojego pomocnika, ale również garść inspiracji i nie chodzi tutaj tylko o cudowne zdjęcia o których wcześniej wspomniałam, ale całokształt książki i samą autorkę.

Pomysł na książkę był świetny i cieszę się, że w tak małej ilości tekstu uwzględniono tak dużo porad dla nas. Kojarzy mi się to z książką Konrada Gacy Obudź w sobie wojownika, gdzie podobnie była mała ilość tekstu, z którego wypływała cudowność, dobroć i świetne porady.

Jestem pewna, że nie potrafiłabym wykorzystać wszystkich porad Brooke, zrozumiałe, ale chciałabym chociaż jakiś skrawek wprowadzić do swojego zabieganego życia. Jeśli autorce, która ma dzieci, pracę, dodatkowo pisze książki i prowadzi bloga udało się wszystko zorganizować to może i dla mnie jest nadzieja? Mimo, że chcę coś pozytywnego wprowadzić do życia i zacząć funkcjonować mniej stresowo i spokojnie to czuję, że wystarczy chwilowe zachwianie i wrócę do swoich starych nawyków, stresu i robienia kilku rzeczy naraz jak to bywa u mnie. Musiałabym się naprawdę porządnie zaprzeć, żebym praktykowała rady Brooke, przynajmniej jedną. Spróbuję, dam sobie szansę i zobaczymy jak mi pójdzie. A nóż się uda coś zmienić na lepsze, byłabym przeszczęśliwa wtedy.

Jeśli lubicie książki szybkie w czytaniu, na jeden spokojny wieczór, a przy okazji nie przeszkadzają wam poradniki, może wręcz je lubicie, to polecam serdecznie sięgnąć po Prostotę. Nawet gdyby nic nie wniosła konkretnego do Waszego życia, myślę, że będzie zwyczajnie lekką, przyjemną i pozytywną lekturą gdy nie ma się ochoty na ciężkie książki.




  • Share:

You Might Also Like

10 komentarze

  1. Krótko, konkretnie i na temat. Narobiłaś mi smaka na tę książkę ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj kusisz i to bardzo. W ogóle-świetna recenzja ♡
    Tyle, że nie sięgam po poradniki. Wcale. Uważam je za zbędne w moim życiu, bo myślę, że sama potrafię się zorganizować. To dlatego żaden poradnik jeszcze nie zagościł w moim domu. Może kiedyś to zmienię, ale jeszcze nie teraz.
    Pozdrawiam ♡♡

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie jestem fanką poradników. Może ze względu na to, że uświadamiają mi jak wiele błędów popełniam i że nie jestem w stanie żyć tak jak jest to opisane. Nie lubię mieć spokojnego życia, wszystkiego równo ułożonego w kostkę. Lubię mieć wokół siebie chaos, bałagan (lub jak to moi znajomi nazywają artystyczny nieład). Nie jestem pewna, czy kiedykolwiek sięgnę po ten poradnik, niemniej wpis bardzo ciekawy!
    Pozdrawiam,
    miedzyplanetarne.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :* W zasadzie, ja poniekąd też lubię żyć w chaosie, ale to zależy od części życia, w sensie w szkole muszę mieć wszystko poukładane itd. ale jak piszę posty to lecę dniami byle jak, bo bym się wykończyła jakbym pisała w konkretne dni :D

      Usuń
  4. W momencie premiery na polskim rynku ta książka non stop gdzieś mi się rzucała w oczy, a że lubię czytać takie poradniki, nawet nie dla stosowania porad tam zawartych (chociaż czasem coś wykorzystuję), ale z czystej ciekawości, to na pewno sięgnę po tę pozycję, a już na pewno po takiej recenzji ;)
    Przy okazji zapraszam na Wielokropka :)
    https://wielokropekblog.wordpress.com/

    OdpowiedzUsuń