BOOKOWE PODSUMOWANIE MAJA 2018 | JAKI TO ZE MNIE KSIĄŻKOHOLIK? MARNE CZYTANIE?

By Klaudia H. - 12:42


Maj wypadł średnio patrząc na poprzednie miesiące. Jakoś nie szło mi to całe czytanie. W czerwcu chyba będzie lepiej, tak czuję.

Było czytane

Na moim czytelniczym koncie w maju mogłam naliczyć jedynie dwie książki. Obie są zrecenzowane, także odsyłam do postów na ich temat.


1. Pułapka uczuć Slammed - Colleen Hoover. Coraz częściej zdarza mi się sięgać po młodzieżówki. Tym razem padło na Colleen Hoover. Było to moje pierwsze spotkanie z tą autorką. Wiem, że jest to trylogia, słyszałam również że następne tomy są gorsze od tego, ale mimo wszystko chcę przeczytać, bo ta pozycja naprawdę mi się podobała. Była to bardzo lekka książka, a w jej środku gotowała się emocjonalna mieszanka. Miałam wrażenie początkowo, że czytam ,,Niebezpieczne kłamstwa", bo motyw wyjazdu, zapomnienia o dawnym życiu, rozpoczęcie wszystkiego od nowa się pojawiło, ale takie wrażenie było chwilowe na szczęście, bo wszystko poszło swoją drogą. Główna bohaterka nie była jakoś specjalnie wspaniała, nie darzę jej uwielbieniem, tak sobie myślę z biegiem czasu. Natomiast główny bohater męski? Och... Cudeńko, chociaż miał swoje wady ;) Zajrzyjcie do recenzji, tradycyjnie nieźle się w niej rozpisałam.


2. Rutka - Zbigniew Białas. Kolejna książka, która przyszła do recenzji z wydawnictwa MG. W maju miała swoją premierę. Tak jak czytam więcej książek młodzieżowych, tak też częściej sięgam po polskich twórców. ,,Rutka" to książka, która jest historią tytułowej dziewczynki nazywanej również Polską Anną Frank. Nie była to dla mnie łatwa książka, nie potrafiłam się na niej porządnie skupić i przez to mało mi wchodziło do głowy. Dawno nie czytałam jednej strony po dwa razy minimum. Nie znaczy to, że książka jest zła, absolutnie. Ta tematyka po prostu była trudna, historia smutna i skłaniająca do przemyśleń. Początkowo w ogóle mi się nie podobało, bo brakowało mi głównej bohaterki, ale później wszystko przeminęło i zaczęłam się w to wkręcać. Cała historia potrafi człowiekiem wstrząsnąć i zrobiła to ze mną, ale dopiero pod koniec, mimo że pozycja jest zadziwiająco cienka. Oczywiście recenzja czeka na tych, którzy jeszcze nie widzieli, a właściwie nie czytali.

Do biblioteczki doszło...


Ja chyba miałam nie kupować, co nie? Coś tam sobie obiecałam, ale moje serce wie lepiej i kazało mi kupić tak czy siak. Podążam zawsze za nim, bo wie najlepiej co dla mnie dobre :D Eh, ciężkie życie książkoholika. Zajrzyjcie do book haul'u, tam dokładniej wszystko pokazałam i opowiedziałam odnośnie poniższych książek.

1. Rutka - Zbigniew Białas (do recenzji, wydawnictwo MG)
2. Europa jesienią - Dave Hutchinson (z konkursu, Kto czyta, żyje podwójnie)
3. Kłamczucha - E. Lockhart (z konkursu, We need YA Book Club)
4. Zrób mi jakąś krzywdę - Jakub Żulczyk (kupiona)
5. Miłość w czasach zagłady - Hanni Münzer (kupiona)
6. Marlene - Hanni Münzer (kupiona)

A jak u was było w maju? Dajcie znać ile udało wam się przeczytać. I jak postępuje wasz książko-zakupoholizm, wiem że jest nas więcej tutaj z tym problemem ;)

  • Share:

You Might Also Like

8 komentarze

  1. Ja przeczytałam w maju sześć książek, ale i tak kupiłam więcej :) Rutkę przeczytam, bo mnie bardzo zaciekawiła.

    OdpowiedzUsuń
  2. U mnie w maju rewelacja, bo dziewięć książek, co nie zdarza się często. Teraz na pewno będzie gorzej, ale nawet pięć czy sześć książek to dla mnie sukces, biorąc pod uwagę kompletny brak czasu. Gratuluję i życzę zaczytanego czerwca!

    OdpowiedzUsuń
  3. Przeczytałam tyle książek co ty, ale akurat nie miałam czasu na czytanie przez egzaminy. Za to nie kupiłam ani jednej XD
    Pozdrawiam :)
    https://life-ishappiness.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja przez ciągłe jakieś sprawdziany i inne dziadostwa czasu nie miałam xd Ale kupić książki to mam czas zawsze cholerka...

      Usuń
  4. Jeśli chodzi o zdobycze, to w maju doszło mi 26 książek i 2 ebooki. Kednak udało mi się przeczytać tylko 3 czy 4, co jest tragedią do poprzednich miesięcy, gdzie czytałam 11/12 książek. Najgorsze, że następne miesiące nie zapowiadają się zbyt owocnie :(

    Pozdrawiam i zapraszam:
    Biblioteka Feniksa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chciałabym czytać w ciągu miesiąca 12 książek :o Wakacje mi się zbliżają, kto wie... Faktycznie ogromna różnica patrząc na ,,normę'' a na maj. Ale chociaż mnóstwo nowych doszło, są plusy :D

      Usuń