BOOKOWE PODSUMOWANIE STYCZNIA 2018 | WZNAWIAM PODSUMOWANIA! - WRACAM DO ,,NORMALNEGO CZYTANIA''

By Klaudia H. - 20:32


Zdjęcie: pixabay
Edycja: moja autorska

Ostatnie czytelnicze podsumowanie miesiąca było w czerwcu! Od tamtej pory darowałam sobie pisanie takich postów, bo w poprzednim roku czytałam dosłownie jedną, może dwie książki miesięcznie, czasami w ogóle. Nie miałam ochoty na łączenie kilku miesięcy w jeden post i takim sposobem, przestały się takie posty u mnie pojawiać. Nowy rok zaczęłam z kopyta i jak na mnie, moje powolne czytanie oraz lekki problem ze skupieniem się na jednej rzeczy, ilość przeczytanych książek w styczniu nie jest zła. Dawno tyle nie czytałam, muszę to przyznać. Styczeń był w ogóle dość ciekawym miesiącem, bo oprócz tego, że wróciłam do ,,normalnego'' czytania to również przekonałam się do ebooków. 

Przeczytane książki

W tym miesiącu udało mi się przeczytać dwie papierowe książki, nie były grube, więc szybko mi z nimi poszło. Dodatkowo przeczytałam trzy ebooki.

Lola i chłopak z sąsiedztwa - Stephanie Perkins. Dość przełomowa książka, bo jest to młodzieżówka, wręcz romans młodzieżowy. Pod koniec podstawówki, kiedy dopiero zaczynałam kochać książki, czytałam tylko powieści dla młodzieży. Nastoletnie problemy, pierwsze miłości i inne tego typu poruszane w nich tematy. Młodzieżówki w pewnym momencie wręcz mi zbrzydły i nie miałam ochoty na nie, bo miałam wrażenie, że w większości dzieje się to samo, to samo jest poruszane, tylko bohaterowie się zmieniają. W styczniu jednak nabrałam chęci na coś lekkiego do poczytania. No i takim sposobem przeczytałam pierwszą od dawien dawna książkę młodzieżową z wyraźnymi wątkami miłosnymi. ,,Lola i chłopak z sąsiedztwa'' to książka, która naprawdę mi się podobała. Niedługo napiszę recenzję, jak tylko znajdę chwilę czasu. Dopiero w niej dokładnie się wypowiem.


Australijczyk - Marek Niedźwiecki. Lubię od czasu do czasu przeczytać coś o tematyce podróżniczej, zwłaszcza darzę uczuciem książki związane z Afryką. Jakoś ciągnie mnie do niej, fascynuje mnie to bardzo. Nigdy natomiast nie interesowałam się m.in. Australią, książka Marka wpadła mi przypadkiem w ręce kiedy byłam w bibliotece. Zobaczyłam, że są śliczne zdjęcia i wzięłam bez zastanowienia, bo bardzo lubię podziwiać czyjeś fotograficzne prace. W książce tekstu były ilości znikome, ale mimo to, autor przekazał wiele cennych wskazówek, porad, rekomendacji swoich odnośnie Australii. Choć jest Polakiem, Australię odwiedza często i traktuje ją jak drugi dom. Była to książka ,,ludzka'', przedstawione wszystko zostało szczegółowo na tyle ile było to możliwe. Duży nacisk o dziwo był na tamtejsze jedzenie i... wino, które jak uważa Marek, jest najlepsze, jedyne w swoim rodzaju ;) Świetna książka dla osób, które lubią poczytać coś podróżniczego i cenią dobre zdjęcia.


Psychiatra - Maciej Wołk. Szukałam w formie ebooka jakichś niecodziennych zbiorów opowiadań. Naszła mnie w pewnym momencie chęć na przeczytanie czegoś innego, niż normalnej powieści. W oko wpadł mi od razu ,,Psychiatra''. Co mogę o tym powiedzieć? Było rzeczywiście niecodzienne, dziwne, wręcz chore. Były jak dobrze pamiętam dwa rozdziały, które nawet mi się podobały. W pewnych momentach nawet się zaśmiałam jak czytałam niektóre wątki, ale po za tym, nie mogłam uwierzyć jak bardzo nienormalne to wszystko jest. Raz mi się wydawało, że czytam opowiadania dla dzieci, zwłaszcza patrząc na pierwszy rozdział, a innym razem wydawało mi się, że są to rzeczywiście opowiadania dla nieco starszych czytelników. W każdym krótkim opowiadaniu głównym bohaterami byli psychiatrzy, a autor przedstawiał ich, jakoby to oni byli chorzy psychicznie, nie pacjenci.


Charlie i fabryka czekolady - Roald Dahl. Nie wiem jak wy, ale mam kilka swoich perełek literackich, które pamiętam doskonale z podstawówki. Niektóre do teraz darzę uczuciem. Do takich książek zaliczam właśnie Charliego. Fajnie było wrócić do tej książki (teraz w formie ebooka) i przypomnieć sobie historię małego chłopca, który miał zaszczyt poznać gościa od najwspanialszej fabryki słodyczy. Myślę, że mi - jako kiedyś małej dziewczynce, wyobraźnia działała na wysokich obrotach podczas czytania tej książki wtenczas. Dzięki tej pozycji, mogłam sobie przypomnieć wczesne dzieciństwo. Coś czuję, że jeszcze nie raz zajrzę do książki Roalda...


Koralina - Neil Gaiman. Bardzo chciałam zapoznać się z twórczością tego autora i w końcu się udało. Dosłownie wczoraj skończyłam czytać tę książkę. Dobrze, że poczekałam z podsumowaniem. Powiem szczerze, że nawet podobała mi się ta powieść. Jakiś pierwiastek fantastyki miała w sobie. Miałam ogólnie odczucie takie, że był to horror dla dzieci :D Te postacie, które spotkała główna bohaterka trochę mnie przerażały, chociaż to chyba za dużo powiedziane... Wydawały mi się być nie z tej ziemi. Już na ten moment wiem, że polubię się z tym autorem. W kolejce już czeka jego ,,Księga cmentarna".


Kupione książki

W styczniu kupiłam dość sporo ebooków, na które się w tym miesięcu przerzuciłam trochę. Konkretniej wszystko możecie zobaczyć w styczniowym ebook haul'u, poniżej tylko sklejka z tytułami, które nabyłam.



  • Share:

You Might Also Like

12 komentarze

  1. Woo dużo przeczytałaś :)
    Niestety u mnie stanęło na dwóch książkach , oby luty był dla mnie bardziej sprzyjający.
    Pozdrawiam :*

    https://xgabisxworlds.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobre i dwie :* Ja zazwyczaj jak już to jedną, góra dwie książki czytałam miesięcznie, ale w styczniu z racji ferii miałam tyle czasu, że jakoś trzeba było go zagospodarować :D

      Usuń
  2. Również w styczniu przeczytałam 5 książek, ale z tych, które tu wymieniłaś znam tylko Koralinę.
    Powodzenia w kolejnym miesiącu.
    Pozdrawiam :)
    life-ishappiness.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Muszę koniecznie przeczytać "Myszy i ludzie". Zaczytanego lutego :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetny wynik :) Ja jestem ciekawa "Córki króla moczarów" .

    Ps. Bardzo ładny blog, będę tutaj zaglądać :)
    Pozdrawiam serdecznie
    carlli-thoughts.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojeju, dziękuję :* Również jestem ciekawa, niebawem się chyba za nią wezmę.

      Usuń
  5. Ja muszę sie zabrac za czytanie, bo to aż wstyd tak mało pochłaniać książek. Kiedyś czytałam wiecej, jednak teraz nie zawsze mam czas. 😞 Z opisanych przez Ciebie pozycji... nie przeczytałam ani jednej 😄 na razie jestem na etapie pochłaniania wskazówek z „Biblii copywritingu” 😂

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie jedyny wolny czas znalazł się na ferie, które już mi się skończyły. Teraz od nowa będzie mi go brakować, ale mam nadzieję, że gdzieś tam wcisnę przyjemności i czytanie <3

      Usuń
  6. "Myszy i ludzie"! Kocham tę książkę! Życzę udanej lektury. Pozdrawiam Paweł z http://melancholiacodziennosci.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba dzisiaj się za nią wezmę. Już nie mogę się doczekać <3 Pozdrawiam!

      Usuń