[2018] ŻARCIK I INNE (BARDZO RÓŻNE) OPOWIADANIA - ANTONI CZECHOW #27

By Klaudia H. - 21:07


Tytuł oryginalny: шутка
Liczba stron: 172
Tłumaczenie: A. W.
Wydawnictwo: MG
Data premiery: 23.05.2018r.

Wydawnictwo MG w maju wypuściło na rynek kolejną książkę, która wydała mi się warta uwagi. Tą jakże interesującą książką jest ,,Żarcik i inne (bardzo różne) opowiadania" - Antoni Czechow. Zbiory opowiadań to coś co lubię czasami przeczytać, bo nie jest to samo w sobie monotonne, ciągle dzieje się coś nowego. Niedawno czytałam też właśnie pewien zbiór opowiadań, możecie łatwo odnaleźć jego recenzję na blogu.
  
Pierwsze opowiadanie podobało mi się na tyle, że byłam przekonana do czytania następnych. Zaczęło się lekko i miałam nadzieję, że dalej też tak będzie. Niestety, ale z dwa razy może się zdarzyły takie, że historii zupełnie nie rozumiałam i nie widziałam sensu. Nie zapadły mi przez to w pamięć i nawet wyrywków sobie nie przypominam. Ale znalazły się i takie, które aż zaznaczyłam karteczkami indeksującymi, bo w razie czego będę chciała do nich powracać. Miały w sobie coś niesamowitego, co przyciągnęło od razu moją uwagę i to w skuteczny sposób.
  Tradycyjne pytanie w każdej mojej recenzji - co ze stylem pisania? Ostrzegam, że trzeba się przyzwyczaić do niecodziennych zagrań słownych, które wydawały mi się podobne jak w książce Janiny Lesiak o Alusiu Curuni. Tam zdania były czasami pisane jakby w odwrotnej kolejności, a właściwie same słowa, ale świetnie to odzwierciedlało charakter całej książki, pięknie pokazywało jej specyficzność. Książka Czechow'a jest pod tym względem bardzo podobna. Nie została ona napisana tak prostym, potocznym językiem jak aktualnie widzimy w książkowych nowościach, z racji też tego, że jest to książka strasza i tylko wydana w nowej formie, ale spokojnie, nie przeszkadza to absolutnie w czytaniu, trzeba tylko się przyzwyczaić. Przynajmniej ja musiałam na samym początku.

W zbiorze została zamieszczona pokaźna sumka opowiadań, bo jest ich 28. Są krótkie i liczą sobie po kilka stron, więc cała książka do najgrubszych nie należy. Ogólnie rzecz biorąc, przechodzenie z jednego opowiadania do drugiego to cecha, za którą lubię zbiory i ta książka nie odstaje od tego, więc gwarantuję, że szybko można ją przeczytać o ile lubi się tego typu książki, zwłaszcza że jest niewielkich gabarytów. 
  Historie w tym zbiorze były humorystyczne, ale nie za każdym razem w całości. W niektórych przypadkach wystarczało zdecydowanie jedno zdanie, które robiło robotę. Nie jestem pewna, czy tak do końca miało być, bo moje poczucie humoru jest na tyle dziwne, że sama przestaje je rozumieć w pewnych momentach... Jestem w stanie pokusić się o stwierdzenie, że opowiadania były wręcz satyryczne, chociaż czy to dobre stwierdzenie? Te historie pokazywały zwyczajne życie ludzi, ich problemy i dylematy z którymi się stykają. Wielki plus za to, że taka ,,zwykłość" nie była w żaden sposób męcząca czy przytłaczająca dla czytelnika, przynajmniej dla mnie. Sposób dobierania słów i rzucanie zaskakującymi tekstami - to urozmaicało wszystko. Sprawiało, że jeszcze bardziej chciało się to czytać. 

Jeśli miałabym powiedzieć bardzo ogólnikowo na czym wspomniane opowiadania polegały, a właściwie jak były zbudowane to wygląda to mniej więcej tak, że poruszany jest z pozoru poważny temat, jakaś problematyka z którą musi zmagać się bohater, chociaż nie w każdym przypadku, przychodzi moment, że autor nagle zaskakuje czytelnika swoim dziwnym spostrzeżeniem ,,z czapy" na dany temat, albo podsumowaniem czegoś i pojawia się w jakimś stopniu efekt zaskoczenia - ,,Co on wygaduje?". I to jest cechą charakterystyczną tej książki, co w niej zdecydowanie pokochałam. W niektórych momentach to jakże dziwaczne poczucie humoru dało się zauważyć, więc jak sobie tak teraz myślę, może to było zamierzone, a ze mną jest wszystko dobrze jednak? Ciekawe jest, że mimo pojawiającego się gdzieniegdzie humoru, książka niesie za sobą mądrości i to całkiem poważne. Niewiele ich wprawdzie, ale jednak się zdarzają. Zapadło mi jedno zwłaszcza w pamięć o jedzeniu, ot tak jakoś. Czytając to, oczywiście uśmiechnęłam się, bo było to dość zabawne. Ale nie zdradzę o co biega, bo byłby to niezły spojler, prawie cały rodział bym podała na tacy. Nie mogę tego zrobić :D

Autor w swojej książce poruszył różnorodne tematy. Miłość i pieniądze to kwestie przeważające, ale co dało się zauważyć, podejrzanie często pojawiał się król tej książki, czyli alkohol. I to mi coś uświadomiło. Na książkę trochę czekałam i w międzyczasie zapomniałam jaka to jest dokładnie literatura. Przez te upały ubzdurałam sobie, że to czeski klasyk, ale okazało się że jednak rosyjski. Ekhm... Może mnie nazwisko autora zmyliło? Tak, to chyba przez to. Z czym mógł mi się skojarzyć Czechow? Z Czechami oczywiście. W trakcie lektury ciągły alkohol, zwłaszcza wódka oraz zakąski jakoś nie pasowały mi do Czech, bo to raczej tyczy się Polski i Rosji, patrząc stereotypowo oczywiście. Już wiem chociaż dlaczego tyle tego tam było. Nagle wszystko jest logiczne i jasne. Warto oprócz tego wspomnieć, że postacie w tej książce były całkiem barwnie opisywane, ich wyrywki z życia również. Autor wszystko przedstawiał w taki sposób, że łatwo się puszczało wodzę fantazji, ale jest jedna kwestia, gdzie na samą myśl mnie już telepie. Nazwiska, a nawet imiona to coś czego nie cierpię w tym zbiorze z całego serca. Nie potrafiłam ich przeczytać, wymówić, co dopiero zapamiętać, ale autor co do tego w pewnym momencie świetnie zagrał przy okazji jednego z opowiadań i spowodował u mnie głośny, chwilowy śmiech. Przeczytajcie śmiało to zobaczycie co mam na myśli. Trafione w sedno moim zdaniem.

Kiedy tylko nawiedziłby mnie smutek, czy jakieś zmartwienia to napewno będę wracać wtenczas do opowiadań (niektórych), żeby pojawił się na mojej twarzy uśmiech, bo kilka do tego się nadaje. Będę dobrze wspominać tę książkę i przypominać sobie najdziwniejsze zdania z niej, które utkwiły mi w pamięci. Bardzo mi się ona podobała, mogę polecić z ręką na sercu i cieszę się, że miałam okazję poznać tego autora jak i jego zbiorową twórczość. Nigdy nie miałam wcześniej styczności z klasykami rosyjskimi, dzięki tej książce i wydawnictwu pojawiła się okazja i zacznę zagłębiać się w klasyki literackie, bo wciąż za mało jest tego w moim życiu, takie mam wrażenie. O może macie jakieś klasyki do polecenia? Nie ważne jakiego autora? Mam teraz ochotę poczytać coś klasycznego, spodobało mi się.

Osoby poszukujące ciekawych zbiorów opowiadań powinny być tą książką zachwycone, zwłaszcza gdy lubicie niecodzienny humor ujawniający się w najmniej oczekiwanych momentach, ale nie będący równocześnie w nadmiarze, raczej ze zdrowym rozsądkiem używany. Co najważniejsze, pozorna zwyczajność mieszkańców niech was nie zmyli, bo autor pokazuje ich życie w nadzwyczajny sposób. 

  • Share:

You Might Also Like

4 komentarze

  1. Chyba by mi się spodobały te opowiadania. Mnie nazwisko od razu skojarzyło się z Rosją, gdzieś już słyszałam o tym autorze, ale jeszcze nic jego autorstwa nie czytałam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Genialne książka, bardzo lubię właśnie takiego rodzaju historie, raczej po nią sięgnę.
    Dodaję bloga do obserwowanych, miło by było jakbyś również mnie dodała.
    http://recenzentka-doskonala.blogspot.com/2018/06/naznaczeni-smiercia-splatani.html

    OdpowiedzUsuń